Polish English German Italian Russian Spanish

Domek dla Szuwarka - "Świat rezydencji, Wnętrz & Ogrodów" 5(22)/ 2011

 

DOMEK DLA SZUWARKA

 

Niech nas nie zmylą nasze jeziora, rzeki i zielone lasy, ponieważ pod względem dostępności do wody pitnej jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc wśród krajów Europy. Porównywalną do nas dostępność do wody ma Egipt!!! Naszą nadzieją powinna być słodka woda deszczowa ta jednak jest bezpowrotnie tracona.

 

Domek_dla_szuwarka_1Domek_dla_szuwarka_2

 

Budowa osiedli na terenach zalewowych, sztuczna regulacja rzek, czy pokrywanie terenu nieprzepuszczalnymi nawierzchniami sprawia, że woda zamiast wsiąkać w grunt i wpływać na uzupełnienie zasobu wód gruntowych jest odprowadzana prosto do przeciążonych systemów kanalizacji. W warunkach naturalnych, poza miastami i terenami zabudowanymi, woda deszczowa jest absorbowana przez lasy i łąki. Pewna jej ilość odparowuje. Pozostała część zanim dotrze do rzek i jezior, a potem do morza zostaje przefiltrowana z pyłów i zanieczyszczeń. Ważną rolę odgrywają w tym procesie naturalne tereny zalewowe, na których woda podczas ulewnych deszczy i wiosennych roztopów może się magazynować, a potem pomału wrócić do swego naturalnego obiegu. Ten obieg zostaje jednak zakłócony przez człowieka, który rok rocznie wydziera przyrodzie olbrzymie tereny nie bacząc na zmiany, jakie powoduje w środowisku oraz powstające w ich skutku zagrożenia. Człowiek mieszka i pracuje w mieście, potrzebuje dróg i budynków jednak betonowanie każdego metra kwadratowego parkingów, czy naszych podjazdów nie jest konieczne. Aby zapobiec tak bezsensownemu zagospodarowywaniu terenów wprowadzono w miastach opłaty za korzystanie ze środowiska, a specjaliści różnych dziedzin, w tym inżynierowie wodni, biolodzy, botanicy i architekci krajobrazu starają się rozpowszechnić różne sposoby odciążenie miejskich systemów kanalizacji burzowej.

Jednym ze sposobów retencjonowania wody w mieście jest zakładanie zielonych dachów oraz ogrodów deszczowych, które mogą zatrzymać od 50% do 70% wody opadowej. Funkcjonowanie takich terenów jest bardzo proste i polega na magazynowaniu wody deszczowej w obniżeniu terenu, a następnie jej filtrowaniu przez rośliny i glebę. Ogrody deszczowe mogą być zakładane zarówno przy domach jednorodzinnym, przy firmach, na dachach czy ścianach budynków. Założenia takie, jako skomplikowane systemy drenarskie mogą też powstawać w parkach czy wreszcie w całych obszarach miejskich.

            Ogród bagienny może nam przywodzić na myśl leśne tereny bagienne albo malowniczą dolinę Rospudy. Innym bagno może kojarzyć się z całą gamą insektów w tym z chmarą komarów. Ogródki deszczowe nie muszą jednak wyglądać jak małe mokradełka! Mogą być zaprojektowane tak, aby pasowały zarówno do ogrodu klasycznego jak i do minimalistycznych brył budynków XXI wieku. Co najważniejsze woda w nich magazynowana utrzymuje się najwyżej przez dwa dni, co nie daje możliwości rozwoju nielubianym przez nas komarom. Do obsadzania ogrodów deszczowych najlepiej nadają się rośliny naturalnie występujące w okolicy, ponieważ nie wymagają dodatkowego nawożenia oraz są odporne na lokalne warunki klimatyczne. W całym systemie chodzi o to, żeby spowolnić bieg strumieni wodnych, dlatego często na ich drodze projektuje się fantazyjne zakręty, zakola i spiętrzenia. Do miejsca docelowego woda opadowa może być doprowadzana nie tylko przez klasyczne i mało ciekawe rury i rynny, ale także poprzez ozdobne łańcuchy deszczowe, rzygacze, kanały oraz sztuczne, okresowe strumienie. Takie rozwiązania zaczynają być modne na całym świecie. Pojawiają się zarówno w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Holandii, Dani a ostatnio także w Polsce. Projekty tego typu charakteryzują się nie tylko użytecznością, ale także ciekawym designem. W Waszyngtonie na Vine Street na przykład rynny na elewacjach budynków nie tylko przyjęły niespotykane kształty, ale dodatkowo stanowią podlewanie dla utworzonych w zakolach rynien mini ogródków wertykalnych. Podobnie „pobawili” się architekci na jednym z budynków w dzielnicy studenckiej w Dreźnie. Tu nie dość, że sama elewacja w swym kolorze i fakturze nawiązuje do fal wodnych, to system rynien złożony z rur, rurek, lejków i rynienek zaprojektowany został tak, że całość podczas deszczu stanowi instrument muzyczny. W Covent Garden natomiast na elewacji budynku Tim Hunkin i Andy Plant stworzyli zegar, który poruszany jest strumieniami wody. Dużo prostszymi rozwiązaniami wydają się wcale nie mniej ciekawe łańcuchy deszczowe, które w swej najprostszej postaci faktycznie przypominają łańcuch, co nie odejmuje im zresztą uroku. Bardziej skomplikowane projekty przyjmują formę łańcuszków zdobionych koralikami, połączonych ze sobą kielichów kwiatowych, ozdobnych kubeczków a nawet rybek z otwartymi paszczami. Jak widać już sam transport wody deszczowej z dachu na poziom gruntu nie musi być pospolity i nudny. Co może dziać się z wodą dalej? W zależności od ukształtowania terenu woda może wolno spływać ozdobnymi kanalikami, miejscowo chować się pod ścieżkami lub wręcz odwrotnie przepływać przez ich nawierzchnie tworząc meandrującą rzekę. Woda może też być zbierana w niewielkich obniżeniach terenu gdzie będzie nawadniać spragnione rośliny. Może tu być spiętrzana, aby za chwilę szybszym nurtem spłynąć, jako niewielki wodospad wśród roślin lub towarzyszyć schodom. W swej drodze część wody pozostawać może w mniejszych otwartych zbiornikach i ogródkach deszczowych, może być magazynowana w cysternach lub płynąć dalej, aby uzupełnić poziom wody w utworzonym specjalnie do tego celu zbiorniku wodnym. Oczywiście sam zbiornik to znowu pola do popisu dla architektów krajobrazu. W zależności od stylu zabudowań oraz od ich otoczenia może przyjąć zarówno charakter naturalnego oczka wodnego jak i modernistycznego basenu.

            Ogrody deszczowe są obecnie bardzo trendy. Ciekawie zaprojektowane mogą być oryginalnym i pięknym dodatkiem do naszych ogrodów. Co ważne mogą nam również przynieść korzyści ekologiczne i ekonomiczne. Przyczyniają się, bowiem do ochrony zasobów wód gruntowych, odciążają miejskie systemy kanalizacji burzowej, mogą nas zwolnić od podatku deszczowego oraz obniżyć koszty zużycia wody i oczyszczania ścieków.

  

Tekst i zdjęcia A. Hubeny - Żukowska