Gdy ucichną dudy - "Świat rezydencji, Wnętrz & Ogrodów" 12 (28)/ 2011
|
|
| GDY UCICHNĄ DUDY |
|
|
| Szkocja to cudownie zielona kraina, w której na zmianę świeci słońce i pada deszcz. Ta niestabilność aury jest dość męcząca jednak jak mawiają mieszkańcy: „ jeśli nie podoba ci się pogoda, poczekaj minutę.” Jest to miejsce, w którym dzięki mijanym widokom nawet najdłuższa podróż samochodem nie sprzykrzy się. Drogi meandrują niby rozrzucone wstążki pomiędzy trawiastymi wzniesieniami oraz długimi i wąskimi jeziorami. Nisko przemykające chmury haczą o wyższe, skaliste fragmenty gór. Taki zielony raj na ziemi, a do tego rozsiane tu i tam niewielkie restauracje serwujące świeże ostrygi, małże i inne przysmaki. Tradycyjna kuchnia szkocka jest już może mniej apetyczna, ale oczywiście wszystko zależy od gustu. Zresztą nie tylko widoki, „see food” i whisky przyciągają turystów do Szkocji. |
|
|
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ta zielona kraina wbrew swemu położeniu geograficznemu ma dużo cieplejszy klimat niż na przykład norweskie Oslo, które leży na podobnych stopniach szerokości geograficznej. Dzięki wpływowi prądu zatokowego na terenie Szkocji temperatura w zimie właściwie nie spada poniżej -10 stopni Celsjusza. Oczywiście nie ma tu też upałów. Najwyższa temperatura w lecie nie przekracza zazwyczaj 25 stopni!! Pomijając silne wiatry to klimat idealny do zakładania ogrodów i faktycznie jest ich tu kilka w okolicy. A ściśle mówiąc ponad 400!! Niektóre z nich to ogrody prywatne udostępnione do zwiedzania, są tu również parki i ogrody botaniczne oraz ogrody historyczne. Okazalsze powstawały oczywiście przy pałacach i zamkach. Ze względu na okres, w którym były zakładane oraz na urozmaicony krajobraz możemy podziwiać różnorodne dzieła architektury krajobrazu. I właśnie o jednym z nich chciałabym dzisiaj opowiedzieć. Jest to ogród zdecydowanie inny niż wszystkie dotychczas zwiedzone przeze mnie. Przede wszystkim samo zwiedzanie ogrodu nie może zająć dużo czasu. Nie ma tu również dużo wnętrz ogrodowych... Właściwie jest tylko jedno. Nie można też powiedzieć o dużej różnorodności nasadzeń. Jest wprawdzie kilka gatunków klonów, ostrokrzewów, dębów i bukszpanów... i 3 odmiany róż. Tak nie wygląda to na razie kolorowo... ale nawet z tak niewielkiej liczby gatunków i odmian można zrobić istne przedstawienie!! Ogród przy zamku Drummond, bo o nim mowa powstał na kilku tarasach u podnóża XV wiecznej twierdzy. Oczywiście z biegiem upływu lat zamek nabierał kształtów i z pojedynczej niegdyś wierzy obronnej przeistoczył się w kompleks, który możemy podziwiać dzisiaj. Również ogrody ewoluowały, chociaż ich położenie i wielkość nie ulegały dużym zmianom. Drummond Castle położony jest w środkowej Szkocji, na uboczu, w pobliżu miasteczka Crieff. Z głównej drogi brama wjazdowa prowadzi nas ponad dwukilometrowej długości aleją bukową wprost pod sam zamek. Sama droga dojazdowa robi niesamowite wrażenie, ponieważ buki są potężne a droga długa, prosta i bardzo wąska. Od strony bramy kamienna budowla jest dość ciemna i posępna, co niewątpliwie potęgowane jest przez siąpiący, co chwilę deszcz. Dopiero po przejściu przez uzbrojoną w podwójną kratę bramę można dojść na dziedziniec, z którego rozpościera się widok na odległe wzgórza, a gdy podejdziemy bliżej do balustrady i schodów zobaczymy także ogród. Cały jak na dłoni!! Przepiękny, kolorowy ogród parterowy w stylu wiktoriańskim. Pełen strzyżonych różnogatunkowych topiar w kształcie spiral, kul, stożków i butelek. Misterne bukszpanowe wzory wypełniane są roślinami sezonowymi, do tego jesienią podziwiać można przeróżne odmiany odbarwiających się wiśni, klonów pospolitych, palmowych i kapadockich. Główny wzór nawiązuje do symbolu krzyża św. Andrzeja patrona Szkocji, trzy równoległe aleje przecinające krzyż, do najważniejszych rzek regionu Perthshire, w którym ogród jest położony. Historia zamku Drummond sięga roku, 1487 kiedy to zakończono budowę usytuowanej na urwisku skalnym wieży mieszkalno-obronnej. Całość była położona na planie prostokąta mierzącego zaledwie 13 na 11 metrów. W XVII wieku do wierzy dołączono trzypiętrowy budynek bramny, a w 1689 roku piękny pałac, który później był kilkukrotnie przebudowywany. Sam ogród w stylu francusko-włoskim powstał natomiast w roku 1630 z inicjatywy drugiego hrabiego Johna Drummonda. Zaprojektowany został przez Johna Mylnea, który był również twórcą unikatowego zegara słonecznego, który do dziś dzień znajduje się w ogrodzie. Zegar ma formę wysokiego kamiennego obelisku o wielu tarczach, które pokazują czas w różnych porach roku. Od swego założenia ogród przeżywał wiele zmian było to spowodowane nie tylko burzliwą historią, ale również zmianami mody, jakie następowały z biegiem lat. W 1715 roku teren ogrodu służył, jako siedziba garnizonu podczas rewolucji Cromwella. W wieku XIX ogród przebudowano zgodnie z projektem Lewisa Kennedyego, z którego szkółek pochodzą niektóre z obecnych roślin. W tym okresie również w ogrodzie na wzór włoskich pojawiły się rzeźby z białego kwarcu, zbudowano tarasy oraz murki. Ogród przeżywał swoje wzloty i upadki. Po II Wojnie Światowej zapuszczony zarastał i zatracał swoją formę. Po zawierusze wojennej nie było pieniędzy na jego pełne odtworzenie. Dopiero w roku 1950 dzięki Phillis Astor zaczęto oczyszczanie terenu. Pozostawiono wartościowe egzemplarze cisów oraz buki posadzone przez królową Wiktorię. Część obwódek bukszpanowych zastąpiono lawendą. Przetrzebiono gęste zarośla krzewów odnajdując w nich ciekawe odmiany klonów, dębów i wiśni, które dziś możemy podziwiać. W 1968 roku odnowiono także mury tarasów oraz główne schody. Dzisiaj ogród ma zapewne znacznie prostszą postać jednak reprezentuje się iście królewsko, a od roku 1978 wraz z zamkiem jest chroniony i traktowany, jako narodowe dziedzictwo szkockie. Do zamku i ogrodu Drummont warto wybrać się właściwie o każdej porze roku. Najcieplejszymi miesiącami w Szkocji są maj i czerwiec jednak również wiosną i jesienią ogród jest niesamowicie kolorowy. Ogród jak mówiłam nie jest wielki, ogląda się go bardziej jak pocztówką lepiej, więc nie nastawiać się na całodniowy pobyt w Drummond. Niemniej jednak warto obejrzeć wspaniały ogród oraz przechadzające się po nim niczym wiktoriańskie damy kolorowe pawie. |


